Jak szukać, odnajdywać i akceptować szczęście.

Temat wydaje się oczywisty. Kto nie chce być szczęśliwy?

Zapewne myślicie teraz „chyba jej się nudzi i sama nie wie co pisze, przecież każdy chce być szczęśliwy!!”

Oczywiście, ja też chcę!

Jednakże, zauważyłam, że często boimy się robić rzeczy, które nas uszczęśliwiają, albo sami nie wiemy co nam to zagwarantuje. Dlatego też, chciałabym pomóc Wam i sobie zastanowić się, i wreszcie rozgryźć jak być szczęśliwym.

Wyznam na początku, że przez większość mojego życia patrzyłam, podglądałam ludzi i myślałam sobie” Jacy oni są szczęśliwi”

Ja też chcę się tak czuć. Chcę mieć, posiadać to, co im daje ten cudowny stan.

Parę miesięcy temu problemy ze zdrowiem zmusiły mnie do zwolnienia tempa, dzięki czemu, miałam wreszcie czas na obcowanie ze sobą, zastanowienie się czego ja tak naprawdę chcę od życia.

Zadawałam sobie masę pytań. Bo czego ja chcę? Mieszkanie, nowy samochód, super drogie wakacje, nowe markowe ubrania?

Kurczę, sama mnie wiem. Podglądając ludzi na Facebooku czy na Instagramie, pozujących z markowymi torebkami na tle pięknego samochodu, czy na plaży z drinkiem wydają się szczęśliwi. Może to jest gwarancją szczęścia? Potwierdzają to reklamy na social mediach, billboardy, reklamy w telewizji. Ale moment, przecież ja mam torebki, byłam na urlopie, więc to jest już odhaczone.

Jakoś mnie to specjalnie nie cieszy.

Chyba źle podeszłam do tematu, albo coś jest ze mną nie tak? Pewnie powinnam droższe rzeczy kupić. Jak więcej zapłacę za coś to więcej szczęścia będzie?

Zastanawiałam się nad tym dość długo i odkryłam, że tak naprawdę nie potrzebuję tych wszystkich rzeczy. Doszłam do wniosku, że najlepiej się czuję jak mogę się uczyć, doskonalić siebie i przekazywać zdobytą wiedzę i doświadczenia życiowe innym. Czy też zjeść coś dobrego, pójść na spacer, porozmawiać z koleżanką.

Biorąc pod uwagę wszechobecny nakaz posiadania, moje potrzeby są dość łatwe do zdobycia, czyli szczęście jest niedaleko?!

Stwierdzam, że jest wszędzie, tylko trzeba nauczyć się je dostrzegać i nie bać się po nie sięgnąć.

Na przykład dzisiaj miałam ochotę na dobry obiad i znalazłam czas, żeby go sobie przygotować i zjeść w spokoju. Niezwykle proste, ale często nieosiągalne! Nieprawdaż?!

Żyjemy w ciągłym pędzie, poświęcając swoje cenne życie na ściganie się w niekończącym się wyścigu ku doskonałości( idealna matka, pracownica, ojciec, nauczyciel…) i po drodze zapominamy, nie zauważamy, że życie się toczy teraz, a nie na mecie.

Dlatego też warto zacząć od chwili dla siebie, poświęcić ją na rozmowę ze sobą. Zadajmy sobie pytanie. Co mnie tak naprawdę uszczęśliwia?

Zacznijmy doceniać proste rzeczy, które często są za darmo, nie za wszystko musimy słono zapłacić, żeby poczuć się szczęśliwym.

Ja dzisiaj poczułam się szczęśliwa jedząc pyszny obiad, a Ty?

Wiem, że to niewiele, ale od czegoś trzeba zacząć, bo życie składa się z miliona takich malutkich, króciutkich momentów szczęścia. Im więcej ich w naszym życiu, tym więcej szczęścia 🙂

 

3 myśli na temat “Jak szukać, odnajdywać i akceptować szczęście.”

  1. Mnie dziś uszczęśliwiło przepyszne rybne curry, które zrobił mąż, a jeszcze bardziej fakt, że smakowało ono mojemu synowi 😉 Bita śmietana na deser też dostarczyła nam radości. A gdybym miała w spokoju i ciszy zastanowić się, co mnie uszczęśliwia, to pewnie bym zasnęła 😛
    P.S. Dopiero zaczynasz blogowanie?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s