Niedościgniona doskonałość…

Podobno nie ma ludzi i doskonałych, a jednak cały czas staramy się nimi stać.

Ostatnio doszłam do wniosku, że chyba nie narzekam zbyt często, może chora ?

Pewnie tak !!! W końcu polska krew we mnie płynie, a narzekanie to nasza narodowa tradycja.

Wygląda na to, że trochę się z niej wyłamuję i coraz bardziej się przekonuję, że z dnia na dzień jestem dzięki temu szczęśliwsza :).

Staram się przyjmować i cieszyć się z tego co dostaję każdego dnia: kawusia, pyszne śniadanie, spacer, praca ( szczególnie jak nikt na mnie nie nawrzeszczy ;)). Jedzenie tak, kocham jeść!!!

Dzisiaj dzień przyjemność i leniuchowania.

To był dobry dzień :).

 

Jeden komentarz na temat “Niedościgniona doskonałość…”

  1. Narzekanie jeszcze nikomu w niczym nie pomoglo wiec dobrze robisz. Kazdy ma jakies problemy, ale artykulowanie ich o ile jednorazowo moze pomoc pozbyc sie ciezaru i nagromadzonych emocji, tak marudzenie jedynie obrzydza nam i innym dzien.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s